W centrum zainteresowania niemieckich śledczych jest Mario Voigt – szef frakcji CDU w lokalnym parlamencie. Tematem śledztwa kampania wyborcza EPL. Uwagę funkcjonariuszy służb antykorupcyjnych przykuła podejrzana sekwencja zdarzeń i przepływów finansowych wokół kampanii wyborczej EPL do Parlamentu Europejskiego w 2019 roku. Siedziby Parlamentu Europejskiego znajdują się w Brukseli, Strasburgu i Luksemburgu. Każda z nich oferuje wiele atrakcji dla osób w różnym wieku i o różnych zainteresowaniach. Podczas wizyty można się dowiedzieć, jak pracuje Parlament, jaką ma historię i jaką rolę odgrywa. Choć nie ma jeszcze nawet 25 lat, może zostać zburzony. Gmach Parlamentu Europejskiego wymaga remontu, którego koszty mogą przekroczyć zburzenie i wybudowanie nowej siedziby. Możliwe, że władze zdecydują się na rozbiórkę. Budynek parlamentu został oddany do użytku w 1993 roku. Obecnie odbywają się w (5) Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 1107/2009 z dnia 21 października 2009 r. dotyczące wprowadzania do dotyczące wprowadzania do obrotu środków ochrony roślin i uchylające dyrektywy Rady 79/117/EWG i 91/414/EWG (Dz.U. L 309 z 24.11.2009, s. Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej znaczna część działalności Komisji Europejskiej i Rady Unii Europejskiej koncentrowała się w Brukseli. Ponieważ prace Parlamentu wiążą się ściśle z monitorowaniem tych instytucji i współdziałaniem z nimi, z biegiem czasu działalność poselska coraz częściej przenosiła się do Brukseli. W pierwszy dzień najlepiej zwiedzić serce stolicy – Okolice Grand Place i Parlamentu Europejskiego. Budynki Parlamentu Europejskiego w Brukseli znajdują się w tzw. europejskiej dzielnicy przy ulicy Wiertz 60, w sąsiedztwie placu Luksemburskiego. W pobliżu znajdują się inne instytucje Unii Europejskiej między innymi: Komisja Y1Xu4J. Czwartek, 29 listopada 2012 (19:50) Wszystkie mini-sesje plenarne Parlamentu Europejskiego w 2013 roku zostały odwołane. Ma to związek z przedłużającym się remontem stropu budynku, gdzie mieści się sala plenarna parlamentu. Prace remontowe rozpoczną się dopiero na wiosnę i potrwają do listopada przyszłego roku. Eurodeputowani będą więc musieli nadrabiać odwołane mini-sesje. W związku z tym czeka ich praca do późna w Strasburgu - sesje zostaną bowiem wydłużone o kilka godzin. W dalszym ciągu jednak będą trwać tylko od poniedziałku do czwartku - powiedział dziennikarce RMF FM rzecznik europarlamentu Jaume Duch. Nieoficjalnie mówi się, że eurodeputowani nie chcą pracować w piątki, bo wtedy pakują już walizki, by wracać na weekend do domu. Jaume Duch zapewnia, że w Brukseli będą się odbywać "podobne spotkania do sesji plenarnych". Co to oznacza? Ponieważ nie ma w Brukseli sali, która mogłaby pomieścić ponad 700 eurodeputowanych (poza grożącą zawaleniem się stropu salą plenarną) będzie można organizować tylko większe spotkania, nie wymagające głosowania, czyli obecności wszystkich posłów. Organizatorzy liczą, że nie będzie wówczas wszystkich 736 europosłów i wszyscy się pomieszczą. W środę takie spotkanie z eurodeputowanymi przyszedł przewodniczący Rady Europejskiej Herman Van Rompuya, a dwa tygodnie temu - kanclerz Niemiec Angela Merkel. Published on January 23, 2009 Polityka Oburzenie, które wywołuje Parlament Europejski w Brukseli wynika z jego konstrukcji, kolidującej z założeniem demokracji by deputowani nie zapominali o tych, którzy na zewnątrz oczekują na swoje prawa. Bruksela, milion mieszkańców i trzy różne światy. Z jednej strony emigranci z Maghrebu, Południowej Sahary czy Orientu, którzy zamieszkują dużą część dzielnic w centrum. Z drugiej - brukselczycy, którzy uciekli na peryferia rezydencyjne do szeregowych domków i sennych nocy. W końcu, legion europejskich urzędników na ziemi niczyjej, nigdy nie gotowych, aby osiedlić się na dobre w tym niedrogim mieście, w którym tak łatwo o dobre jedzenie i dobre trunki. Mogliby posłużyć jako ogniwo łączące rodowitych mieszkańców i obcokrajowców, bogatych i biednych, ale tak się nie dzieje i winę za to ponosi pewien budynek, zwany Parlamentem Europejskim, zainaugurowany w 1999. Lewiatan europejskiej demokracji Biura europarlamentarzystów wyposażone są nawet w prysznice i łóżka, a oni sami otoczeni asystentami, którzy ułatwiają im najcięższą pracę z ciągłym obiegiem papierów. W jaki sposób dowiedzieć się co gnębi zwykłych ludzi żyjących na zewnątrz? W sercu europejskiego dystryktu mieści się Wysoka Izba Europy. Gigantyczny budynek podzielony na dwie części, złączone kładką o wielu kondygnacjach, które to z kolei łączą się kładkami z sąsiednimi budynkami innych instytucji europejskich, a nawet z podziemną stacją kolejową pozwalającą tym, którzy w nim pracują wziąć pociąg do Strasburga bez wychodzenia na ulicę. Prawdziwy lewiatan architektoniczny. Na pierwszy rzut oka olbrzymia przestrzeń jego wnętrz przeraża i onieśmiela. Czy początkującemu dziennikarzowi uda się pewnego dnia w nim odnaleźć, aby napisać artykuł na czas i w oparciu o właściwe źródła? Jak rozpoznać które posiedzenia są ważne, które departamenty kluczowe oraz jakie kontakty mogą być interesujące? Układ prawie choreograficzny Proporcje budynku są eleganckie, nowoczesne i majestatyczne, ale ruch wewnątrz porównywalny jest do ruchu na głównej ulicy - Gran Via - w Madrycie lub na 5 Alei w Nowym Jorku, gdyż licząc polityków, asystentów, dziennikarzy, personel administracyjny, zwiedzających, studentów, stypendystów, kucharzy i pracowników różnego rodzaju, pracuje tu ok 5 000 osób. Tutaj różnorodność jest wszechobecna. W jaki więc sposób pamiętać o zwykłych ludziach, którzy żyją na zewnątrz i dla których pracuje 90% tych, którzy znajdują się wewnątrz? Urzędy pocztowe, oddziały bankowe, kliniki, siłownie, stołówka, sklepy z akcesoriami, wystawy, wykwintne restauracje, bary i kafejki na każdym rogu, itd. I wszystko funkcjonuje tak sprawnie, że z czasem niejeden dostrzega pokusę, aby odłożyć do lamusa swoje uprzednie życie obywatela miejskich ulic. Jedno z najbardziej zaskakujących przedstawień to bezbłędny układ choreograficzny, który codziennie tworzy załoga stołówki - jednej z największych na świecie i która każdego dnia wydaje posiłki niespodziewanej jakości dla ponad 4 000 osób. Dlatego też większość parlamentarzystów bez kompleksów zasiada do wspólnego stołu ze stypendystami i innymi przedstawicielami plebsu. Typowa hipokryzja krasomówstwa Mówimy poniekąd o jedzeniu, a są takie tygodnie, podczas których odbywa się inauguracja aż siedmiu wystaw różnych artystów w głośnych korytarzach, ogromnych, krzyżujących się holach, nie licząc koncertów emitowanych na żywo czy programów telewizyjnych. Oczywiście, dla wszystkich potrzebny jest catering, który zaspokoi apetyt szanownych panów. A o czym się mówi na tych spotkaniach? Z pewnością nie o pracy artystów. Raczej o hiszpańskiej szynce, francuskim winie i włoskim serze, które podają. Trzeba przyznać, że odbywa się wiele działań solidarnych: tydzień kultury arabskiej, dzień Afryki w parlamencie… „Ale kiedy przyjeżdża Bono z U2 wpuszcza się go głównym wejściem, podczas gdy Pakistańczycy czy mieszkańcy Maghrebu pracujący na zapleczu tej pasjonującej maszynerii – która rozdziela dużo więcej władzy niż sądzą obywatele – wchodzą przez tylne wejście dla służby”, komentuje kolega dziennikarz w sali prasowej schowanej w najmniej widocznej części zespołu budynków. Zobaczyć żeby dać wiarę. Story by Translated from El edificio del Parlamento Europeo es el vientre de la ballena W budynku Parlamentu Europejskiego odbywa się większość obrad parlamentu Unii Europejskiej, mieszczą się tutaj również biura poselskie a także komisje parlamentarne i władze klubów. Budynek w całości jest przeszklony, co sprawia niesamowite wrażenie. Główny hol jest imitacją prawdziwej ulicy, znajdują się tutaj drzewa i ławki oraz liczne sklepy i zakłady usługowe, takie jak pralnia, banki, fryzjer i liczne restauracje. Wstęp do tego budynku jest Parlamentu Europejskiego w Brukseli - galeria zdjęć Budynek Parlamentu Europejskiego w Brukseli na mapieBudynek Parlamentu Europejskiego w Brukseli cennik Niestety nie posiadamy aktualnych informacji na temat ceny biletów, proszę szukać na oficjalnej stronie zarządcy atrakcji Uwaga! Ceny mają charakter poglądowy i mogą być nieaktualne. Aktualny Cennik dostępny na oficjalnej stronie zarządcy atrakcji. Aby być pewnym, ile kosztuje wstęp odwiedź stronę informacji #PRZYGOTOWANIE, ZAKUP BILETÓW Do Brukseli poleciałem 23 lutego 2016. Był to najbardziej spontaniczny wyjazd jaki kiedykolwiek zorganizowałem. Co ciekawego można zobaczyć w Brukseli? Miesiąc wcześniej przeglądając facebooka zauważyłem na jednym z portali zajmujących się tanimi podróżami informację o tym, że Ryanair zrobił promocję i są bardzo tanie bilety z Warszawy do Brukseli w cenie 1 euro. Tutaj nie było się co zastanawiać i kilka minut później stałem się posiadaczem biletu do Brukseli i z powrotem za łączną kwotę 2 euro. Doszedłem do wniosku, że najwyżej nie polecę. W następnej kolejności wykupiłem transfery na lotnisko w Modlinie, a później z Charleroi do Brukseli. Jedną z firm obsługujących transfer na lotnisko w Modlinie jest Modlinbus. Dojazd w obie strony kosztował 42zł. Transfer Charleroi – Bruksela – Charleroi kosztował 28E (14E w jedną stronę przy zakupie online). Istnieje możliwość kupna biletu na lotnisku w cenie 17E. Podczas wyjazdu korzystałem z mapy wydawnictwa Express Map, która jest jednocześnie mini przewodnikiem. Co zobaczyć w Brukseli? #LOT Wylot z Modlina był o 8:25 rano. Na lotnisku było tłoczno. Samolot nie miał 100% obłożenia, mi przypadł bilet w ostatnim rzędzie, więc mogłem przesiąść się do innego rzędu obok okna. Lot minął szybko. Autobus z lotniska w Charleroi kursuje z częstotliwością co 30 minut, niestety wysiadając z samolotu obserwowałem, jak odjeżdża wcześniejszy kurs. Temperatura była znośna, około 10 stopni, ale najważniejsze, że nie padał deszcz. Podróż do Brukseli trwała ponad godzinę, a trasę obsługuje linia Flibco. Przystanek końcowy znajduje się przy dworcu kolejowym Gare du Midi. Po opuszczeniu autobusu udałem się zwiedzić miasto, a miałem na to około 3 godziny. #PORTE DE HAL Pierwszą atrakcją, do której się skierowałem była brama miejska Porte de Hal. W średniowieczu była jedną z siedmiu bram miejskich. Obecnie wewnątrz mieści się muzeum. Nie wchodziłem do środka. Właściwie to nie odwiedziłem żadnego muzeum w środku, ponieważ na zwiedzenie miasta miałem zaledwie kilka godzin. Chodząc ulicami widziałem bardzo wiele uzbrojonych po zęby patroli wojskowych. Wynikało to z zamachów, do których doszło kilka miesięcy wcześniej w Paryżu, a trop za terrorystami prowadził między innymi do niesławnej dzielnicy Molenbeek zamieszkałej głównie przez muzułmanów. Najciekawsze atrakcje Brukseli #PALAIS DE JUSTICE Kolejnym etapem mojej wycieczki był Pałac Sprawiedliwości, który jest siedzibą brukselskich sądów. Niestety koło pałacu złapała mnie ulewa, która po chwili zmieniła się w grad. Padający deszcz towarzyszył mi przez połowę czasu, jaki miałem przeznaczony na zwiedzanie. #PARLAMENT EUROPEJSKI Po zrobieniu kilku zdjęć pod Pałacem Sprawiedliwości skierowałem się w stronę Parlamentu Europejskiego. W międzyczasie przestał padać deszcz, niestety tylko na chwilę. Porobiłem kilka zdjęć na dziedzińcu i skierowałem się w stronę starego miasta. Bruksela to siedziba Parlamentu Europejskiego #PAŁAC KRÓLEWSKI Po drodze minąłem Pałac Królewski, który z zewnątrz wyglądem nie urzeka, ale wg przewodnika w środku urządzony jest bardzo ciekawie i w przypadku zwiedzania miasta warto go odwiedzić. Nieopodal pałacu znajduje się pl. Królewski z kościołem św. Jacka na Coudenbergu. #KATEDRA ŚW. MICHAŁA I ŚW. GUDULI Z pl. Królewskiego skierowałem się w stronę katedry św. Michała i św. Guduli. Została zbudowana na ruinach kościółka romańskiego, którego pozostałości znajdują się 1,7m poniżej poziomu obecnej świątyni. Nieopodal tego miejsca znajduje się rzeźba przedstawiająca burmistrza Charles’a Bulsa z psem. Rzeźba znajduje się naprzeciw Królewskiej Galerii św. Huberta, czyli pierwowzoru dzisiejszych galerii handlowych. Naprzeciw pomnika znajduje się bistro serwujące frytki belgijskie. To był jeden z powodów tego wyjazdu – spróbować oryginalnych belgijskich frytek. Zakupione frytki były bardzo dobre, co prawda ich kaloryczność jest taka, że podczas jedzenia słychać, jak żyły się zatykają od nadmiaru cholesterolu, ale było warto. Gdzie zjeść w Brukseli? #GRANDE PLACE Ostatnim miejscem odwiedzonym przeze mnie w Brukseli był Grand Place, który jest jednym z największych placów w Europie. Można by stwierdzić, że Grand Place jest czymś na wzór rynku. Otacza go mnóstwo znakomitych budowli. Jedną z nich jest XV wieczny Ratusz, który robi wrażenie misternością wykonania. Ciekawe miejsca w Brukseli Znalazłem jeszcze kilka minut, aby w restauracji znajdującej się przy Grande Place napić się jednego ze słynnych belgijskich piw. Belgia słynie na świecie z bardzo dobrych piw, a w swojej ofercie ma ich co najmniej kilkadziesiąt. Po krótkiej przerwie udałem się w drogę powrotną do stacji Gare du Midi, skąd miałem autobus powrotny na lotnisko. Odprawa przeszła bez problemów i czekając na samolot delektowałem się smakując jeszcze jedno z belgijskich piw. Do Warszawy wróciłem około 20:00 Wyjazd do Brukseli był moją najkrótszą jednodniówką jaką odbyłem. Nawet w Londynie miałem więcej czasu na zwiedzanie. Z dzisiejszego punktu widzenia gdybym miał okazję ponownie zarezerwować bilety wybrałbym opcje z noclegiem. Miałbym wtedy więcej czasu na zobaczenie wnętrz oraz większej ilości obiektów. Podczas mojego spaceru przeszedłem około 10km w ciągu niecałych 2,5h. Ktoś mi powiedział, że w Brukseli nic nie ma ciekawego i nie ma sensu tam jechać. Ja przyznam, że faktycznie zbyt wielu zabytków tam nie ma, ale jest to miasto warte odwiedzenia. Niestety jadąc tam trzeba być przygotowanym na to, że najtaniej tam nie jest, małe piwo w restauracji kosztuje minimum 4-5E. Ludzie są tutaj uprzejmi. Sam chodząc ulicami Brukseli z mapą w ręku zostałem kilkukrotnie zaczepiony przez mieszkańców z chęcią pomocy. Podczas mojego pobytu można było zauważyć delikatną obawę przed terroryzmem. Wszędzie obecne wojsko, pojazdy opancerzone, betonowe zapory. Ja przez ten krótki czas nie czułem się zagrożony, jednakże miesiąc później miasto stało się ofiarą ataku terrorystycznego na lotnisko Zaventem oraz stację metra. Bilety kupowane online: Przejazd z lotniska. Jeśli spodobał Ci się materiał to postaw mi kawę. Pomoże mi to dofinansować mój prywatny projekt "Miasta stojące murem", w ramach którego odwiedzam miasta i miasteczka w Polsce otoczone średniowiecznymi murami obronnymi, a następnie przygotowuję o nich materiał. Wielkie dzięki :) Dzielnica europejska zawdzięcza swoją nazwę siedzibom najważniejszych organów Unii Europejskiej. Zdania na temat wyglądu dzielnicy europejskiej są podzielone. Trudno się temu dziwić. Choć nowoczesne budynki instytucji unijnych rzeczywiście wyglądają imponująco, towarzyszące im nieco starsze obiekty powodują architektonicznych chaos. Można odnieść wrażenie, że kompletnie do siebie nie pasują. Informacje i ciekawostki Będąc w dzielnicy europejskiej z pewnością natkniecie się na główną siedzibę Komisji Europejskiej (Berlaymont). Trzeba przyznać, że obiekt jest bardzo ciekawy i bardzo ... duży. Warto również dokładnie przyjrzeć się również siedzibie Rady Unii Europejskiej. Choć trudno w to uwierzyć, budynek jest jeszcze większy niż Berlaymont. Jednak ze względu na fakt, że jest nieco od niego niższy nie przytłacza swoją wielkością. Parlament Europejski - dzielnica europejska w Brukseli Większość nowoczesnych budynków to oszklone biurowce, przypominające nieco siedziby wielkich europejskich koncernów. Jeśli ktoś lubi nowoczesną architekturę, z pewnością będzie w siódmym niebie. Park Leopolda Przy okazji spaceru po dzielnicy europejskiej można nieco zmienić kierunek zwiedzania i wybrać się do Parku Leopolda, który znajduje się zaraz obok Parlamentu Europejskiego. Park Leopolda to pełen uroku park, w którym dominują stare, rozłożyste drzewa. Często można w nim spotkać pracowników urzędów unijnych, którzy siedząc na ławce zjadają lunch lub popijają kawę. Delektując się przy tym promieniami słońca. Ciekawym miejscem na mapie parku jest biblioteka Solvay, w której odbywał się jeden ze szczytów europejskich. Co ciekawe, w Parku Leopolda grasuje bardzo wielu złodziejaszków i kieszonkowców. Skuszeni zasobnymi portfelami urzędników czają się zarówno w ciągu dnia, jak i wieczorami. Pamiętajcie, by podczas relaksującego spaceru trzymać rękę na pulsie, a właściwie na torbie. Parku Pięćdziesięciolecia - Parc du Cinquantenaire Jeśli chcielibyście odwiedzić jeszcze jedno „zielone miejsce” w dzielnicy europejskiej, polecamy Wam wizytę w Parku Pięćdziesięciolecia - Parc du Cinquantenaire. Łuk Triumfalny w Parku Pięćdziesięciolecia (Parc du Cinquantenaire) w Brukseli Park Pięćdziesięciolecia, który stanowi jeden z najpiękniejszych terenów zielonych w okolicy. Otoczony jest budynkami, rozlokowanymi w kształcie litery U. W jej środku znajduje się słynny Łuk Triumfalny. Pełen spokoju park sprzyja wypoczynkowi i pomaga zregenerować siły i naładować baterie. To doskonała propozycja na leniwe popołudnie, spacer z rodziną lub romantyczną randkę. Na terenie obiektu znajdują się 3 muzea: Królewskie Muzeum Sztuki i Historii (Musees Royaux d'Art et d'Histoires), Królewskie Muzeum Armii i Historii Wojskowości (Musee Royal de l'Armee et d'Histoire Militaire) oraz Muzuem Motoryzacji (Autoworld). Spacerjąc po dzielnicy Europejskiej koniecznie zajrzyjcie do Parlamentarium, bardzo interesującego muzeum interaktywnego, poświęconego historii UE. Wejście do muzeum jest całkowicie darmowe. Jeśli chcecie, możecie także zwiedzić sam gmach Parlamentu Europejskiego, który znajduje się przy Rue Wiertz 60. Aby zwiedzić gmach należy mieć ze sobą dokument – dowód osobisty, paszport lub prawo jazdy oraz - co najważniejsze - dokonać wcześniejszej rezerwacji na oficjalnej stronie, z dużym wyprzedzeniem.

budynek parlamentu europejskiego w brukseli